2K11

04.01.2011 :: 02:07 hejt harder (1)

Widzę, że sylwestrowy urlop zabił nam bloga na dobry tydzień. No cóż, 7 dni w górach to niełatwy kawałek chleba. Polecam po pobycie w Korbielowie przepis na dobre techno.
1. 10 L dorobionej w garażu wódki
2. Domek 2 osobowy o rozmiarach 5x5m. Konkretnie domek nr 5.
3.12 osób w domku każdego wieczoru oraz wielka wieża z wielkimi głośnikami ( uwierzcie, że przy tak małej kubaturze efekt jest conajmniej KLUBOWY czyt. BASS SŁYCHAĆ NA 100 m)
4. Youtube podłączony do wieży
5. Przepis na WINKO - do pustej butelki po piwie wlewamy 250 ml wódki wymienionej w punkcie 1, zalewamy coca colą do końca, podajemy koledze mówiąc " TRZYMAJ WYNKO". 3 winka i TECHNO ROBI SIĘ NAPRAWDE WYBORNE.
6. KASUJ FILMIKI NAKRĘCONE W DOMKU NR 5

Dziś pojadę na swoim koniku muzycznym, taki dramowy MY LITTLE PONY. Heh. Śmieszny mnie, że na dramowych forach liquid funk jest traktowany jak student przez panie w dziekanacie. To niby taki house drum n' bassu. Ja rozumiem, że chłopaki najlepiej się bawią na imprezach jak jest ciemno i są w sześćdziesięciu i jak chillijscy górnicy zakopani w tej małej norze tylko czekają na odgłos zbawiennego wiertła nad ich głowami. OK I FEEL YOU GUYS. Ale kaaaamaaan wiertło i bass nie pomoże tej muzyce w aprobacie ludzi spoza gatunku. Ja sam dzięki słuchaniu liquidów zacząłem delikatnie eksplorować cięższe bassy. Fuck it. Ludzie są ograniczeni muzycznie.
Lecimy z wesołym Dannym Byrdem. Dyskotekowy DNB, który zaprezentował w essentialu BBC1 (naprawde polecam te sety 2h totalnych zagład muzycznych) - rewelacja.



Drugi numer został odsłonięty przez mojego najlepszego kumpla, który z dnb ma dość niewiele wspólnego ogólnie rzecz biorąc. Rzecz wydarzyła się podczas jednego z techno w domku nr 5 gdzie przedstawił mi ten numer wraz z teledyskiem. Wiadomo, Dj Fresh. LEGENDARY, ale rzeczywiście, to jakie hity on wali wraz z NAPRAWDE PROFESJONALNYMI TELEDYSKAMI. To jest właśnie przyszłość dnb moim zdaniem. Kawałek niszczy a teledysk dokłada tylko do pieca jak zawodowy maszynista w lokomotywie.



Na deser - tak jak w ostatniej notce popełniłem błąd myląc Calibre z Cyantificiem,tak teraz naprawimy go z wprawą z jaką pan Czesław z kotłowni w Korbielowskim ośrodku wyp***olił mi zamek w aucie śrubokrętem i młotkiem kiedy to mój pracujący samochód z kluczykami w stacyjce postanowił z przyjemnością zamknąć centralnym wszystkie drzwi, tak abym się do niego nie dostał.

Niniejszym przedstawiam WYBORNY KAWAŁEK CYNATIFICA. Głęboki bass, ale nie za ciężki. Nawet klimatycznie podobny do Buriala. Ale jednak Burial(oprócz tego, że robi SWÓJ NIEPOWTARZALNY DUBSTEP, nie ma tak niesamowicie melodycznych kawałków (tzn ma, ale w kompletnie innym sensie).



Cyantific jest jednak przewrotny i chytry jak LISEK CHYTRUSEK i nie robi tylko takiej muzy WHAT MAKES ME LOVE HIM EVEN MORE :). ROBI TEŻ liquidy czyściutkie jak spirol, z którego robiłem wódkę.

CYANTIFIC DISCOBASS - ale zwróćcie uwagę na szalejącą wiertareczke udarową w tle wokali i pianinka przesterowanego.



Nie mogę powstrzymać szału siedzenia z berem i słuchawkami na uszach więc wścibskich muzofili z zacięciem drwala z Timberlandu odsyłam do przesłuchania dla porównania mojego ulubionego kawałeczka wyżej wspomnianego Buriala. Tego Pana przedstawiła mi pewna wybitna pod względem gustu muzycznego kobieta. Zapewnił mi wiele zaśnięć. Słuchanie go do spania usypiało mnie jak dzieciaka nawet kiedy było w ciągu dnia najgorzej w mojej głowie. Wejście w 2:50 mnie powala. Oprócz tego to w zasadzie dla mnie jakaś forma miłosnego dubstepu:].



Mam nadzieje, że wszyscy zadowoleni, że tyle kawałków :)

Upspeeding

05.01.2011 :: 19:54 hejt harder (1)

Przyspieszamy z muzą. Skoro nikt się nie kwapi pisać notki to wale ja. Jeśli ktoś ma jakieś uwagi i prośby to walcie na mój pancerz w komentach. Wybaczcie, ale tym razem niewiele napiszę, gdyż jest jutro wolne i warto zrobić z tego użytek. Siedząc w radiu Żak gdzie net jest tak szybki ........ że ja pier***e przewaliłem trochę muzy. Jeden remix dubstepowy - rewelacja, jeden hmm nawet nie wiem co to za gatunek, ale jest z filmu Human Traffic i bardzo go cenię chociaż odstaje totalnie od gatunków, które są mi bliskie. Ogólnie polecam soundtrack z HT. Jeden z lepszych ever, tylko że niestety sample z filmów są powstawiane nie do tych kawałków co trzeba.





Ze stajni Hospital wychodzą najczystszej krwi ogiery i taki jest właśnie ten numer. Biega szybciej niż koza na cracku. Njutołn i Lożistiks zamietli okruchy ze stołu lepiej i szybciej niż głodny rumun z akordeonem.



No i już znany mi doskonale z wielu setów remix niekoronowanego króla Walii. Jegomość Wysoki Kontrast znów nie zostawia suchej nitki na hejterach i rozjeżdża ich swoim walcem zrobionym z tub basowych. Co za zaszczyt mnie spotkał, że powiedziałem mu do zakorkowanego stoperami ucha jaki jest zajebisty po secie w Pradze.



I TERAZ BOMBA :
Kawałek Starry Eyed ukazał się w sekcji Dre Powella w najbardziej oczekiwanym filmie rolkowym roku Game Theory. Powaliło mnie to pozytywnie na łopatki. Ale toooooo jeeeeeeeeest MISTRZ. Wyobraźcie sobie jaki to zasiałoby rozpier**l gdyby w klubie na dubstepach chłopaki by pocisnęli ten układ to niejednej fance dubstepu zrosiło by majteczki hehehe. Mnie na pewno:D





Jest weekend, czas poszukać pierdolnięcia !!

07.01.2011 :: 19:38 hejt harder (1)

Ostatnio było wczuwkowo, monotematycznie, bejsowo, dabstepowo. ALE. Jest weekend, wyrzucamy swoje ściany, którymi bronimy się przed WIXĄ. Dziś lecimy hiciorami. I BEZ GRANIC JEŚLI CHODZI O GUSTA I GUŚCIKI. Będzie ostro.
Nadchodzi czas surfowania na butelkach, bratania się z menelami, sikania po bramach i picia wódki na mrozie. Tu jest Polska, tu się pije jak mówi jeden z gifów na polskich forach. Jako reprezentant konsumentów melanżu oraz muzyczny koneser piątkowej nocy nie zostawię was bez kilku numerów na pierwsze parę strzałów wyborowej(ewentualnie w moim przypadku Garażowej Mocnej ), które wykonacie przed wyruszeniem na szeroko pojęty KLABING. Ja pruję jak strzała w miasto Łódź. Mordownia i najlepsze miasto w Polsce, do wszystkiego co złe brudne i wiksiarskie.

Numer jeden. Kiedyś szcerze go nie znosiłem, za ten brudny sampel przewodni. Potem obejrzałem Human Traffic remixed, z całkowicie nową ścieżką dźwiękową. Tak jak nietrafiony był każdy numer w tej nowej odsłonie, tak Moguai otwierał film swoim kawałkiem(zastąpić w intrze Fatboyowe - Build it up to było zadanie równie niemożliwe jak zaśpiewanie hymnu gorzej niż Kaczyński) i osobiście roztrzaskał mi szklankę wypasu na głowie. Od tego momentu - BIG LOVE.



Jako drugi numer wolałbym abyście nie patrzyli na wykonawcę, bo to zagłada czysta i praktycznie to takie "coming out of the closet" tylko, że z wiksą. Niemniej jednak nawet wśród ogólnego płaczu, zgorszenia i jęków zawodu puście sobie ten numer. Uważam, że jest rewelacyjny i daleko odstaje od tego co Kalwin i Remigiusz robią myśląc o gołych dupach pod prysznicem i dupach chodzących na rynek po pomarańcze w stroju na SUNRISE FESTIWAL. Zresztą, ten kto choć raz totalnie zbombiony nie pruł przy EKSPLOŁŻYN ten nie zaznał życia. A jak nie pasuje - HEJT HARDER !!!!



Kolejny numer, też ostry mainstream. Lubie go przepotwornie. Ta notka czuje, że zrujnuje mi reputacje muzyczną hahaha.


(09.01.11)EDIT z : nie wiedziałem, że dałem taki fatalny remix Loneliness. Usunąłem go i wrzuciłem normalną oryginalną najlepszą wersję.

Na koniec aby trochę podratować się jako upadłego Anioła Drumów zrzuconego do Piekielnego Protektora wrzucam najbardziej densowy dnb jaki znam chyba. Kto nie zna ten pozna



I LECIMY Z WEEKENDEM.
Następna notka najwcześniej w poniedziałek. Wtedy wrócimy do klasycznych gatunków. Dzis dyspensa. Piszcie, komentujcie hejtujcie. Wypijcie za moje zdrowie. Ja wypije za wasze muzofile.

P.S. Wreszcie przydała się KATEGORIA NA BLOGU O TYTULE : GEJOZY




Niedzielna poranna kawa

09.01.2011 :: 11:32 hejt harder (3)

Miało być w poniedziałek, ale siedzę sobie przy dobrym łączu więc skorzystam z okazji. Jest niedzielny poranek, siedzę u kumpla w słuchawkach i szukam muzyki gładzącej uszy i dobrej do porannej kawy. Mrok piątkowej nocy,i jej kiepski finał (mam kurtkę umazaną błotem na plecach, więc zakładam, że było BACH :). sprawiły, że wczoraj musiałem odpocząć. Wybrałem granie na xboxie i słuchanie setów UK HARDCORE u kumpla. Wielkimi krokami zbliża się Rave To The Core 9. To cykliczna łódzka impreza freeform/hardstyle/uk hardcore. Tylko dla odważnych wyjadaczy. Cała noc 160-180 bpm - ja się będę bawił wybornie jak LUNTEK NA GRZYBACH. Paradoksalnie ludzi, których spotykam na tych imprezach życiu nie podejrzewałbym o miłość do tak niesfornej muzyki. Supersympatyczni i superwczuci w machanie RYNCAMI na densflorze szybciej niż w karate. Dziś po tej strasznej piątkowej wiksie, którą dałem, mam brzmienia, które sprawiają, że delikatnie buja się głowa(wypełniona pustką - znacie chyba ten zombie stan rano w niedziele) zawieszona nad kubkiem kawy. Wkładamy słuchawki, wyglądamy na brzydki świat za oknem i słuchamy.

Ellie jest teraz w modzie, ale jej oryginałów nie trawię. Niestety są słodkie i popowe i różowe jak plakaty Afromental w pokojach 13 latek. Od tego jednak mamy bandę ludzi, którzy nie mają za dużo pomysłów na swoją muzykę i robią remixy hehehehe. Akurat w tym przypadku pana, który remixuje nie trzeba przedstawiać. Nie jest może najbardziej trendy i cool, bo to był srogi mainstream swego czasu, ale muzykę robił przyjemną. Powiem szczerze, że posiadam jego płyte nawet i jest świetna. Lekka i niebywale pozytywna. Nic ambitnego, ale jednak warta wspomnienia. Fajny lajtowy numerek.



Numer dwa. Nie wiem jak zabrać się do opisu emocji, które wywołuje u mnie muzyka Buriala. Robi coś niepowtarzalnego. Tak jakby właził do głowy na spacer ze swoimi dźwiękami. Niebywale niska linia basowa przeciągnięta przez cały kawałek i składanie tych monumentalnych sampli. Jak tego słucham, to odczuwam jakbym się zapadał w dywan jak w tej scenie w Trainspotting. Rozmontowuje mi duszę na kawałki:). Od strony technicznej trzeba też dodać, że jest to PRAWDZIWY REMIX, a nie podstawienie basów i trochę wiertarek w kilka miejsc. Tutaj oryginał i zamiennik są kompletnie inne i w życiu bym nie poznał, że Burial oparł się na numerze Commixa.



Nie ma chyba lepszego podsumowania porannej notki niż moi mistrzowie muzyki wszelakiej. TCB mają kawałki na każdy stan psychiczny. Odkryłem to ostatnio, że w ich repertuarze jest wszystko. Kiedy źle się czuje i kiedy czuję się dobrze - zawsze znajde coś dla siebie. I chwała Bogu wokalne sekcje w ich numerach są bardziej ambitne(np Ashcroft w "The Test") niż wynurzenia Kasi Cerekwickiej o tym jak miłość ją skrzywdziła analnie. Bleh. No to gdzie mam zacząć?



Miłej porannej kawy życzę.

WE LOVE MUSIC.







11.01.2011 :: 22:20 hejt harder (7)

KAMIL DAWAJ NOTKE :)
POMÓŻCIE GO ZACHĘCIĆ!





Photobucket

I'll smack you like a bitch

12.01.2011 :: 18:50 hejt harder (0)

Zakopany jestem we freeformach, wybaczcie. Musi pójść coś z wyższych bpm'ów dziś. Nie daję dubów dziś bo żaden mnie nie porwał. Ot takie tam pianinka wiercone. Szału nie ma. Nie mam zbyt wiele czasu, gdyż zaraz mam zaraz mieć rehabilitacje na moja skołatane przerzucaniem węgla na wagony plecy. Po pierwsze - zgwałcił mnie dubowy Die & Interface, więc naprawiam swą cnotę dając ten sam numer mixowany przez pięknego złotego chłopca z Antwerpii.
No sorry, ale słuchając przesterowanej dubowej wersji czułem jakby ktoś mi mokry palec w ucho wsadzał i nic na to nie mogłem poradzić. Stałem się bardziej podatny na dubstep, ale to jak wybuch niemieckiego granatu przeciwpancernego zasamplowany i zloopowany z dodanym wokalem słodkim.Hehhehe. Odpowiedź moja wygląda tak :



Pogłębiłem swoją wiedzę o freeform hardcorach i przewaliłem jeden rewelacyjny set. Niestety to niszowy gatunek na Youtube zatem ciężko będzie momentami dać to co chcę, bo po prostu nie ma numerów na YT. ( TAK - TO PRAWDA , NA YT CZEGOŚ NIE MA). Uważam, że ten numer jest naprawdę piękny. Ciężko sformułować takie stwierdzenie przy tej muzyce, ale jest taki miły dla uszu. Może ja już jestem chory psychicznie z tymi hardcorami i wam przetyra czaszki jak ruski bimber z syberii, ale spróbować wam przepchnąć nie zaszkodzi. Różni się od klasycznych UK HARDÓW zdecydowanie. Brak pianin i wokali. SAMO TECHNO hahahah. Pan Autor ma nazwisko (o ile to jego nazwisko) jakby lubił się obwiązać pasem trotylu i wybrać się na ostatnią wycieczkę szkolnym autobusem w Bagdadzie, ale powalił mnie kilkoma produkcjami freeformowymi. Sorry, że tak cisnę te hard kawałki. Mam misję pokazania, że to nie jest WIXA i że ma to swój poziom rozbudowania i może być fajnym gatunkiem.
Poświęćcie 7 min.


Koniec czasu. Na razie tyle ode mnie



zagadka

15.01.2011 :: 22:42 hejt harder (3)


kto wie co to za piosenka?

odp 1. ja wiem

odp 2. ja nie wiem

odp 3. zaraz sie dowiem

Niedziela

16.01.2011 :: 10:55 hejt harder (0)

Nie lubię za bardzo nie mieć czasu na notkę, ale aktualnie siedzę na szybkim łączu. W domu net ssie wolniej niż pijana 13 latka ehehheh.PEDOŻARCIK. Wrzucę na szybicutko 2 kawałki, na które natrafiłem. Pierwszy to dubstepik z serii " o kurcze nie znam tego co na pasku po prawej poleca JUTJUB - KLIK " . Fajna formacja w ogóle. Co prawda jestem na etapie drugiego kawałka dopiero, ale leciusieńko zalatuje Burialem. Pod względem rozmytych wokali szepczących na pewno. Ten rodzaj dubów bardzo mi pasuje, gdyż ma więcej z dnb wspólnego niż z borowaniem ulicy młotem pneumatycznym przy klasycznych dubach. Taki numer do zapadania się w kanapę po spaleniu tłustego "TREFNEGO PAPIEROSKA" jak to mawia mama kumpla. jest niedzielmny poranek więc myślę, że siądzie jak złoto na pancerz wam.

Drugi numer to dość mocny przypadek, że go utrafiłem. Strzeliłem go lepiej niz kota z wiatrówki, ktory gania nam bażanty w ogrodzie. Otóż numer znajduje się na secie uk/happy hardcorowo rave'owym. Taki crossoverek między oldskoolowymi wiewiórczymi wokalami  a drum n bassem. Byłem mocno zdziwiony, że to Darwin, gdyż jego nich raczej przewijan się w produkcjach z mojego poletka UK HARDCORE i Freeform. A TU TAKA NIESPODZIANKA. NIECH TO DUNDER ŚWISNIE ŁOBUZY. 

Na deser niedzielnego poranka dam chyba cos co wszyscy dobrze znają i kochają. No bo jak tu nie lubic gościa, który stoi na ulicy z mikrofonem i robi cała swoją muzyke nagrywając dźwięki wydane z ust na ta małą fajna maszynę i loopując je. Chyba Dub Fx' nie musze wam przedstawiać. Kiedy pierwszy raz zobaczyłem to co on wyrabia to kopara mi pobiegła na podłoge do drugiego pokoju i wróciła bez zębów. Wokal, dubowe sample z ust i saksofon. I NIE MA CH**A WE WSI.

No i jako, że świętuję sobie samemu po cichu, że CAMO & KROOKED SIGNED IN TO HOSPITAL RECORDS. Hospital dobrze wie co robi. Najlepszych absolutnie arstystów dnb bierze do siebie. To będzie najlepsza wytwórnia ever. Nie mogę się doczekać pierwszych release'ów. Bardzo lekki numerek i nieskonczenie świetny. Poza tym pan CAMO jak się okazało jest pro skateboarderem czym chwycił mnie za serce, gdyż widzialem jego sekcje dla Cormaxa na YT i JEST KRÓLEM DESKI. Sprawia to, że kocham ich jeszcze bardziej.

RAP ZDZIRY !!!! :D:D


turboset!!! <3

17.01.2011 :: 13:16 hejt harder (0)

yo

znow nie pisze postow
ale mam dobra wymowke
bo nie mam neta u siebie
i korzystam w zasadzie jedynie w pracy [bez glosu ;] ]
no i jak mi sie uda gdzies u kogos
przewaznie u Ani jednej albo drugiej
bo duzo tych Ań sie narobilo ostatnio

nawet mnie cieszy ta sytacja
bo sam jakos nie potrafie sobie dozowac internetu
i przez niego czesto nie wyrabiam sie z robota heh
teraz sie wysypiam, mam czas zeby pocwiczyc 
nie musze sie spieszyc
i nie robie z siebie juz tak czesto debila



spoko 
tylko ze kurde minus jest taki
ze muzyki malo slucham
ale mam juz na to dobra taktyke 
zaczalem sluchac setow
ogolnie maja kilka plusow
malo czasu potrzeba na ich ogarniecie
kazda piosenka jest podrasowana
zajebiscie sie jezdzi przy nich na rolkach
fajnie sie slucha w samochodzie 
heh niektorych nawet tak fajnie
ze z jednego seta
moga sie zrobic dwie sety i 6 punktow karnych
ale czego sie nie robi dla muzyki hehe
dzieki niggor ;]
bo to wlasnie ty polecales ten set
ktory naprawde zajebiscie napedza 
i naprawde ciezko jest kurwa zwolnic

dlatego panie i panowie z wielka przyjemnoscia przedstawiam wam: 

Danny Byrd Essential Mix 2010-08-28


Tracklist:
  1. Danny Byrd – Tonight (feat. Netsky)
  2. Serum – Rat Trap
  3. Enei & Engage – Carnage
  4. Camo & Krooked – Shoreless
  5. Nu:Tone – Shine In (feat Natalie Williams)
  6. Brookes Brothers – Paperchase (feat Danny Byrd)
  7. Original Sin & Taxman – Casino
  8. Cyantific – Anything
  9. Danny Byrd – Ill Behaviour (feat I-Kay)
  10. Cyantific – 305
  11. Sky Ferrari – One (Logistics Remix)
  12. Magical Gravity – Best Of Friends
  13. Mikal – Saying Nothing
  14. Danny Byrd – We Can Have It All (Sigma Remix)
  15. Xample & Lomax – Link To The Past
  16. Reso – War Machine
  17. Manix – Feel Real Good
  18. Krome & Time – Sound For Underground
  19. Acen – Trip To The Moon Part 2
  20. DJ Seduction – Hardcore Heaven
  21. The Prodigy – Fire
  22. Nookie – Give A Little Love (94 lick)
  23. Danny Byrd feat Tomahawk – Hot Fuzz
  24. Level 2 – Ghetto Sounds
  25. Mikal – New World
  26. Subliminal Cuts – Le Voie Le Soleil (L-While Remix)
  27. Metrik – T1000
  28. Cyantific – Bounce It
  29. Muffler – Can You Feel
  30. LTJ Bukem – Horizons
  31. Metrik – Lightspeed
  32. Fred V & Grafix – Long Distance
  33. Lauren Pritchard – Not The Drinking (Sigma Remix)
  34. Danny Byrd – Judgement Day (feat Cyantific & I-Kay)
  35. Q Project – Slowly But Surely
  36. Furlonge – Duel
  37. Original Sin & Taxman – Penamana
  38. Die & Interface – Bright Lights (Netsky Remix)
  39. The Prototypes – Cascade
  40. Danny Byrd – Red Mist VIP (feat I-Kay) (Alternate Mix)
  41. Agent Alvin – Move
  42. Unicorn Kid – Wild Life (Nu:Tone Remix)
  43. Fresh & Sigma – Lassitude
  44. The Upbeats – Hollow Mountain
  45. Double 99 – Rip Groove
  46. DJ Zinc – Wile Out (feat Ms Dynamite)
  47. Sticky – Boo (feat Ms Dynamite)
  48. DJ Zinc – 138 Trek
  49. Cyantific – Streets Of Rave
  50. Friction vs Camo & Krooked feat Dynamite MC – St& Up
  51. Fred V & Grafix – Decades
  52. Supra – Smash
  53. Supra – Smash
  54. Supra – Smash
  55. Danny Byrd – Sweet Harmony (feat Liquid) (Jungle mix)
  56. Nu:Tone – New Technique (feat Logistics)
  57. Danny Byrd – Amen Alley
  58. Brookes Brothers – War Cry
  59. Benny Page – Bad Man 4 War (Remix)
  60. Duck Sauce – Barbra Streis& (Sigma Remix)
  61. Cyantific & Logistics – Brighter Day (feat Natalie Williams)
  62. Taxman – Navigator
  63. Camo & Krooked – Can’t Get Enough
  64. Shapeshifter – The Touch (Netsky Remix)
  65. Mutated Forms feat Jenna G – Last Time
  66. Unquote & Molecular Structures – Lubov Moya


ZACIAGAJCIE SE!!
strzala! ---->

Rozpad

18.01.2011 :: 01:10 hejt harder (1)

Jestem zmęczony bardzo. Jeden piękny numer. Podnosi z grobu naprawde.



fantastic, aint it?


RE EDIT

Sorry, muszę zeditowac posta bo umarłem właśnie w pozytywnym sensie heheh. Otóż przyznam szczerze, że refren z ostatniej wixy rihanny pt Only Girl In The World mnie dość mocno porwał ze względu za bezczelny sampel podobny do tych z UK HARD/FREEFORM. I tak sobie myśle, kurde dobry z tego numeru materiał na UK HARD REMIX. Niestety w dzisiejszych czasach internet jest szybszy od tego co sobie pomyślisz. 5 min poszukiwań i OTO JEST !!
LEŻE !!!! Nie wiem czemu, ale słuchając go jednocześnie śmieje się totalnie z tego jaka to wixa a z drugiej to UK hard więc mi się na pewno wkręci ten numer.

POTWÓR !!!!


bumszakalaka chuj

18.01.2011 :: 15:59 hejt harder (0)

yo man


nie wiem jak to sie stao
ale mam neta u siebie na kompie!!
nooooo tooooo...
lecimy na pelnej kurwie!!!!!
speeeeeeeeddd!!!!!!!!!!!!
smack my bitch up!!!

The Prodigy - Smack My Bitch Up (Sub Focus RMX)

.



hyhyhy
dalej troche zmiana klimatu
ze speeda
na miazge

nute mam od dziegla aka jeszcze w tym miesiacu pojezdze
dziekuje mati:*

Scatta - Skrillex (Ft. Bare Noize & Foreign Beggars)






i na koniec cos mialem takiego fajnego elektronicznegu kurde
ale nie moge se przypomniec
hmmm...
...
...
...
juz wiem
wczoraj na kompie sobie grzebalem
i dochodze do wniosku ze kurwa w sumie
to ja nie potrzebuje netu zeby nowa muzyke odkrywac
mam jej to tyle ze bede mial zabawy chyba na caly miesiac

no to po elektroniku
pozytywnie w chuj!!!!!
kto nie poslucha ten zlamas! 
poza niggorem bo on to i tak jest zlamas huehue

I Always Wanted a Pony - The Weekend




ale mnie ta nuta rozpierdalaaaaaaaaaaaa!!!!!!!

pozdro babcie i dziadka
piontka!

sibSBASJB

19.01.2011 :: 17:15 hejt harder (0)

SIEMA


sluchamy
nie ma opieralnia sje!
SILA!!

badajcie wejscie w 1:15 hyhyhyhy
!! :D

HADOUKEN! OXYGEN





i juz lajtowo electroclashowo do konca

Fischerspooner - In A Modern World




piekny remiks ace of hz :]

Ladytron - Ace Of Hz (Punks Jump Up Remix)




papa

Bezrap czarny jak dupa czyli wilkołaki - czas do sraki

20.01.2011 :: 13:06 hejt harder (1)

Te dwie idiotki z pracy siedzą obok, mówią, że jest dużo "nerw," a mężczyźni nie rozumieją kobiet "bo są z innej planety" i nie ma co od nich oczekiwać za wiele. I te słowa padają z ust panny, która mówi, że pisze się "kfiat, bo /w/ jakoś tam nie pasuje." Denerwuje mnie to wszystko, więc dziś na przekurw, nie będzie rapu.



To dla mnie idealny kawałek tzw. miejski, plus Brazylia, oesus, favele ponad falafele!



Jeśli zrobiłeś klasyfikacje pierwszej dekady XXI wieku i nie ma tam tej płyty to jesteś głupi i Cię nie lubię. Dziewczyny z założenia są głupie, to dałem je poza klasyfikację. Chociaż bywają wyjątki. Np. moja mama. I Twoja.



W związku z tym, że dziś "znów jesteśmy na siłowni," daję to na koniec. Nie rozpierdala, ot, taki lekki kop, jakiego potrzeba żeby dojść na miejsce przeznaczenia. SIŁA!


SPIROLA

21.01.2011 :: 16:14 hejt harder (1)

Tytuł notki to mój zacny drink, który już wkrótce podbije bary na Ibizie i całym świecie.

Sposób przygotowania.

Lista zakupów:

- karton spirytusu od złodziei, bo pojedynczych buteleczek nie sprzedają (20 L)

- 2 L coli

Przygotowanie drinka

- butelka plastikowa(odradzam szklaną, gdyż może się potłuc i trunek wypali dziurę w dywanie lub parkiecie) o pojemności 0,5 L

Otwieramy spirol i wąchamy sprawdzić jak mocno z butelki ciągnie apteką. To bardzo ważne proszę Państwa, gdyż od tego będą zależały proporcje mieszanki. Jeśli zaciąga paliwem do kosiarki proponuje mniejszą ilość, jeśli pachnie apteką bądź salą szpitalną, dawkę oczywiście zwiększamy. Wlewamy około 100 ml spirolu (dla twardszych zawodników lub ludzi z brakiem węchu 150ml) . Ja preferuję dawkę 150, ale szef kuchni ma swoje gusta:). Zalewamy Colą resztę butelki patrząc jak dwa żrące trunki przytulają się w buteleczce puszczając radosne bąbelki o zapachu Szpitala Coca Coli. Oczywiście nie preparujemy drinka w pobliżu ognia. Odstawiamy na 5-10 min, gdyż każde dobre wino musi pooddychać. Lód odradzam. NIC PAŃSTWU NIE POMOŻE :).

Konsumpcja

Mój asystent Hubert będzie ze mną smakował SPIROLI, ale jako szef kuchni sam sprawdzę jakość trunku. Moi drodzy Państwo , dla niewprawionych proponuje następującą metodę. Zatykamy nos palcami, wypijamy duży łyczek, wypuszczamy powietrzeustami , wciąż z zatkanym nosem, zaciagamy powietrze nosem i wydmuchujemy ustami. Tym sposobem apteczny wydech nam niestraszny i nie zagoni ludzi do kabiny porcelanowego króla. Ja oczywiście omijam zatykanie nosa palcami, gdyż w niektórych kręgach smakoszy uchodzi to za nieeleganckie, wręcz dyskredytujące, powodujące niepotrzebną atmosferę napięcia i niesmaku. Po prostu dyskretnie ściągam nozdrza - kwestia doświadczenia.

MMMM PYCHA

Polecam.

Niggor

Ok , koniec przepisu na udany beton. Lecimy z muzyką.

Wracam na stare dobre podwórko liquid dnb. Może uda się dziś bez wixy :). 

Numer jeden.

Gości z Indivison pierwszy raz usłyszałem w bardzo bardzo lajtowych podcastach Liquicity.Są z Estonii :O. Od razu wybijali się pośród numerów, które były tam dobrane. Nie trzeba było długo czekać na prawdziwe konkretne produkcje. Są w setach czasem takie numery, w których z miejsca się zakochujesz. Mają w sobie moc zwrócenia wszystkich komórek odpowiedzialnych za odczuwanie muzyki do skupienia i chłonięcia. Każdy sampel pasuje idealnie. Palec sam wędruje na przycisk rewind aby można sprawdzić czy aby na pewno ten numer jest aż tak dobry słuchając jeszcze raz. To właśnie taki kawałek. Pana Livewire nie zgłębiłem twórczości. Ten wokal mnie powala za to.

W związku z nadchodzącą imprezą roku w Pradze 18 lutego podzielę się z wami numerem jednego z trzech króli DNB jacy tam się zaprezentują.  Tak jak kiedyś pisałem, Logiczek ma talent jakich mało. Niestety ukazuje go rzadko w odsłonie liquidowej czysto. Przynajmniej tak było na płycie  z 2008 pt Reality Checkpoint. Na płycie Now More Than Ever było RÓŻNIE :). Zbadam nową jego produkcje z 2010, gdyż właśnie hmmm KUPIŁEM buahaha. Może tam będzie ciekawiej. Niemniej jednak ten kawałek wyrywa mnie ponad ziemie. Fenomenalny wokal męski (których z reguły nie znoszę) i całosć w swoistym Logistycznym stylu. Kilka sampli sugeruje od razu , że to jego dzieło. 

Nie wyrabiam się z tonami muzyki jakie ściągam. Każdy set muszę przesłuchać dwa razy, żeby wygrzebać rodzynki z drożdżaka. Dlatego lubie jak czasem fajny numer wpadnie mi zupełnie przypadkiem w ręce. Tzw losowy "jutjubszczak" jak bym to określił. Akurat Mt Eden to fajne duby i po raz kolejny się nie zawiodłem.Dubstep lekko furkoczący jak moje ortaliony na wietrze . Taki jak lubie. Bez zbędnych ceregieli. Linia basowa tłusta jak Renatka Beger, ale nie za tłusta jak Rysio Kalisz. W sam razik. TŁUSTA W BASIE LEPIEJ PCHA SIĘ (w uszy hahaha).

Świerzbi mnie żeby was posmyrać JUKEJHARDKOREM. No nie wiem. NO MUSZE TROCHĘ, SORRY :). Zwłaszcza, że Really Love You był jednym z pierwszych numerów jakie usłyszałem w tym gatunku i pozostał w mym sercu. Trudno. Lecimy , w końcu piątek - JAK TAK MOŻNA PANIE KOCHANY BEZ WIXY SIE OBEJŚĆ? (dlaczego ja zawsze się kajam z tym, że daję wixę jak chłop przed szlachcicem, że mu jabłko z ogrodu zapier**ił ? hehe)

Notka monstrum jak zwykle. 2h W pracy na nią poświeciłem. Doceńcie :D

Buziak

Z tych gorszych notek

24.01.2011 :: 11:11 hejt harder (1)

Poranek taki sobie. Plecy bolą, niewyspany, bo sny budzą. Jeden z wielu w ostatnich miesiącach. Na szczęście jak zwykle znajduję sobie coś do puszczenia przed śniadaniem co jako tako ogarnie zszargany łeb.
Jakwob jak zwykle mnie nie zawiódł. Tekst też mi bliski w tym kawałku. Można robić miłe dubstepy? MOŻNA.
Praise Jakwob, ale myślę, że na jego głowie, w tej fryzurze ze zdjęcia śmiało mogłyby zalegnąć POLSKIE BOCIANY.



I drugi dub. Znany wszystkim na pewno. Nie lubie jakoś mocno wiertarki, bo w tym kawałku klasyczna jest i bez polotu, ale reszta składa się tak idealnie, że wtopiła się dziwnie dobrze. Katuje ten numer od 2 dni. Intro jest tak dobre, że mrozi mnie od środka.



Nie mam potencjału na więcej słowa pisanego. Nie dziś.

skimoviemusic.com i polish freeskiing open

29.01.2011 :: 13:26 hejt harder (2)

Jestem w Zakopcu, ale udało mi się znaleźć chwilę żeby naskrobać coś w przerwie między szaleństwem na two tipach. Tak offtopowo to genialnie jeździć sobie na snowparku z najlepszymi i patrzeć co oni wyrabiaja. Atmosfera tak dobra lub lepsza niż na ustawce kibiców Widzewa :D:D:D. Z tej okazji dam 2 kawałki z filmów narciarskich i jeden mój, bo jak się okazuje króluje tam dużo elektroniki. Swoją drogą na PFO był dj, który absolutnie zmiażdzył doborem numerów podczas imprezy. Było wszystko co kocham, nero, sub focus i większość  najlepszych numerów dnb i dubstep, które słyszalem. Poszedłem mu nawet powiedzieć, że leje miód w moje serce, że mogę rzucać triki do muzyki, którą kocham puszczonej na cały regulator. Lecimy z numerami w klimacie freeski.

numero uno. Intro do filmu narciarskiego Revolver ( polecam dla ciekawych jak wygląda proces robienia narty od poczatku- aczkolwiek obawiam się, że nikt nie jest ciekawy oprócz mnie:)



drugi numer też z filmu Revolver



Trzeci numer, hmm, siedziałem w pracy i uznałem, że wpisze na peb.pl drum n bass i dubstep w wyszukiwarke. Znalazł mi Ministry Of Sound - Sound of Dubstep 2010. Składanka najlepszych dubów. Myslę sobie - DUBY - BLEEEE. Kurde jednak Ministry to marka uznana od zawsze jak fakt, że buty Najora robią 10 latki za miche ryżu w Chinach. Dlatego uznałem, że spróbuję. i jak zwykle okazało się to dobrym pomysłem. Wiadomo, dubów za dużo brudnych jak Turków w budce z kebabem, ale zawsze uda się coś wyciągnąć. No i tez Nero remix - klasa. Chłopaki z Nero wiedzą jak mnie uwieść damskim wokalem i subtelną wiertarinho.




W następnej notce odświezymy liquid dnb - mam masę dobrych nowości. Teraz tak narciarsko dubow wyszło. piszczcie czy sie podoba.

Smutny Kartonowy Robot

01.02.2011 :: 16:09 hejt harder (0)

Wracam do mojego poletka liquid dnb jak Lepper na traktor. Jako, że
jestem aktualnie jobless to gniję sobie po raz pierwszy od dawna na
poddaszu od rana do popołudnia grzebiąc w muzyce. W ogóle przez tą
muzykę wykorzystuję moje 3GB transferu z Orange w 1,5 tyg i ojciec się
pyta potem CO TAK WOLNO NET CHODZI, a ja na to ordynarnie kłamię " BO
CHMURY SĄ WIESZ I POGODA ZŁA I WTEDY NET RADIOWY GORZEJ DZIAŁA TATO" (
transfer spada do 10-15kb/s). Dlatego dziś ruszę na posiadówkę w
Ronaldzie (moje kolokwialne określenie McDonalds. WUJASZEK RONALD) i
pościągam WSZYSTKO CO SIĘ DA, bo już listę mam zrobioną.  Przede
wszystkim wczoraj wyszło Hospitality Drum n Bass 2011. A MUST HAVE tak
zwany. Myślę, że chwilę poczekam aż będę mógł go yyyy "KUPIĆ" PRZEZ
INTERNET heheheheh, ale warto. Zresztą zobaczcie sami. Chyba zrozumiecie
dlaczego warto mieć tą składaneczkę po tym numerze. Pierwszy release z
tej składanki jaki na YT wziąłem do posłuchania. No wypierd***ł mnie w
powietrze jak Kaukaziak turystów w Moskwie.








Druga pozycja z obiecanje płyty Logistics "Spacejams", którą
przesłuchałem całkowicie. Tak jak myślałem. 70% świetnych numerów i 30%
za ciężkich, tripujących monotonnie bassem. Z tych, które znalazłem, ten
powalił mnie samplem przewodnim. Szybki jak sranko po kawce, dynamiczny
jak złodziej torebek . Moim zdaniem genialna robota. Taki kawałek do
jazdy na rolkach, freeskiingu lub sportu, ewentualnie okradania fury z
radia.







I na koniec numer wyciągnięty z EP'ki  o tytule Time Is The Essence (do ściągnięcia za darmo ssij tutaj mała)
twórczości pana Indivision, o którym pisałem kilka notek wcześniej. Nie
będę go zatem przedstawiał. CAŁA EP'ka czyli 4 numery - FLAWLESS. Czysty
dobry, nie nudzący uszu liquid dnb. Bierzcie i jedzcie z tego wszyscy,
to jest bowiem muza dobra, która dla was i dla wielu została wydana
hahahahahah. Mam nadzieje, że koscielni się nie oburzyli:].











 

Smutny Kartonowy Robot

Too much time to spare

04.02.2011 :: 13:25 hejt harder (2)

Jestem chory i leżę w domu oraz czuję się jak rozjechany walcem. Dlatego ograniczę się do stwierdzenia, że na ownlogu nie może być kurzu więc nawet jak zdycham z gorączką to dam coś do posłuchania.
Pochodzenia tego pana nie znam i skąd się wziął, ale widocznie powinienem, bo numer naprawdę przedni. Męski wokal i takie podniosłe pierdo***ęcie.



Drugi numer. Cóż, ksywa Don Diablo pasowałaby do męskiej wersji burdel mamy w ukraińskim domu publicznym, ale chłopak sobie taką wziął - TRUDNO. Wybaczamy. I oryginał i remix jest ciekawy. Oryginał ze względu na teledysk o tematyce uzależnienia od pomarańczy:) (zainteresowanych odsyłam do oryginału). Ja tu jestem jednak od dnb więc remix jest złoty. Wszystkie remixy The Prototypes koszą lepiej niż pan władysław trawę o 7 rano pod moim blokiem kiedy jeszcze mieszkałem w mieście. Klasyczny banger na imprezę, żeby rozruszać tłum.



Na koniec klasyk od kamora i krokieta. z ich płyty, która jest fantastycznie dobra. Znam ten numer od dawna ale na ownlogu nie było więc why not.



Idę chorować dalej i myśleć o życiu z nudów.

ZNOWU PUNKT DLA NAAAAS DE EN BE KOCHANAAAA

07.02.2011 :: 14:11 hejt harder (8)

Mam po kolejnej przegrzebce zasobów internetowych kilka nowych źródeł muzycznych. Oczywiście nie będę ich zdradzał, bo dotrzymuje tajemnicy jak sekretarki Leppera heh. Zawsze mówie jaki to wyborne numery mam w menu siedząc podjarany przed kompem z miną pełną satysfakcji jak ta Oliwiera Janiaka kiedy przegląda się w lustrze w nowo zakupionych rajtuzkach, na które założył wężowe mokasyny. Dziś jednak znalazłem naprawdę samych mistrzów ligi DNB. Połamią wam bębenki lepiej niż barierka Kubicę.

First of all.

Zacznę od wczorajszego znaleziska. Dedykowane temu kto zna oryginał. Za starych czasów ten numer to kolejny z wyrywających łapki do góry na Oldskoolach i zmuszający setki ludzi do śpiewania refrenu. Czasy się zmieniają, spodnie na dupach młodych chłopców są coraz ciaśniejsze a ich grzywki coraz dłuższe, buty coraz bardziej kolorowe. Co zrobić. Na szczęście nie wszystko co nowe musi być mierne jak polski kabaret. Metrik, zdolny chłopiec zrobił remix tego oldskoolowego anthemu i wyszło mu REWELACYJNIE. Nie zepsuł go ani trochę, a ja naprawdę nie lubię odgrzewanek więc podziwiam.



Second of all

Totalnie nie mam pojęcia skąd ten numer. Natknąłem się na niego jak zwykle przypadkiem odłsuchując po kolei WSZYSTKO co było. Czasem czuję się jak tester ku**a żarówek z tym odsłuchiwaniem basów. SŁABY SŁABY SŁABY DOBRY ( fsszzzt link do notatnika) SŁABY SŁABY heheh. Ok, kawałek ma jedną niesamowitą cechę, z którą nie spotkałem się chyba ani razu. KTOŚ PRAKTYCZNIE ZAGRAŁ NA PIANINIE. Nie ma sampla, a jeśli jest to tak rozbudowany jak nigdy się to nie zdarza. Uszanowanie dla autora kimkolwiek jest. Odwrócił sens. Ścieżka basowa jest DLA PIANINA a nie PIANINO dla basów. ABSOLUTNY GENIUSZ. Tak powinien wyglądać liquid dnb. I ten gruby bezkompromisowy szalejący bass. Łaaaaah kocham.



Trzeci kawałek. Cóż, myślałem, że nienawidzę 14 latków, gdyż zajmują się graniem w Counterstrike'a i nadmierną aktywnością rąk w okolicach krocza.  Ten kawałek zrobił 14 latek. Nie mam więcej pytań. DO FRUITY LOOPA SIADAĆ MALI DEBILE a nie krzycząc piskliwymi głosikami obelgi do zestawów słuchawkowych strzelać granatami do wirtualnego kolegi z bloku. Uczyć się od chłopaczka wy emokozy. Pokłony



Jako czwarty musiał paść dubik. Jesem przyzwyczajony wiertarki przy uchu jak każdy polski poszukiwacz pracy w Anglii. Różnica jest taka, że ja jej słucham a on nią pracuje z reguły. W każdym razie kawałeczek klasycznie dubowy. Fajny damski krzyczący wokal na tle wiertareczki sprawia, że jej odgłos łagodnieje. Lubie takie numerki czasem wchłonąć.



A teraz mój remix starego polskiego przeboju hehehhe :

A GDYBYM BYŁ NA TECHNO I Z GWIZDKIEM W MORDZIE SZALAŁ ?

TO CO BYŚ POWIEDZIAŁA?

GWIZDAŁABYM , GWIZDAAAAAŁAAAAA

Luv ya !







buuuumm!!

10.02.2011 :: 21:50 hejt harder (2)

siema


dawno nie pisalem
ale czesto dawno nie pisze
to jest chyba ok 

tak mi tu niggor rewolucje zrobil
same dnb
az mi sie zachcialo wrocic do elektra
i cos wam tu wrzuce
bo przeciez sie zajebjecie tymi dramami

na poczatek 
taki rap polaczony z grubym elektrem
bardzo lubie ten kawalek
zwlaszcza od 30 sekundy
bo wczesniej to mialem taka delikatna ochote go wylaczyc
ale tego nie zrobilem
i wam radze zrobic tak samo
bo ladnie sie wpierdala na czerep


DESIGNER DRUGS - Through The Prism




kolejny kawalek to takie japonskie elektro
albo moze nawet japonski industrial
niech bedzie, ze ten industrial
w kazdym razie
jak tego slucham glosno
to nie wiem czemu 
ale mi swiatlo przygasa w rytm muzyki 
i mam kurwa dyskoteke O_o

Aural Vampire - Economical Animal Superstar




a na koniec 
tez takie japonskie elektro
ale w sumie to po amerykansku 
czyli  jakby nie japonskie
sami sobie ustalcie

ta piosenka byla na starym blogu
przed reinkarnacja
i wlasnie wtedy moj kolega 
ktory ma juz syna
a ten syn mial wtedy z 5 lat
albo i nie mial
katowal go ta piosenka
a potem az do mnie kolega napisal
ze zajebista piosenka
bo jego dzieciak od tygodnia 
co wieczor przy tym skacze

takze sory bachory
ale 5 letnie dziecko nie moze sie mylic

capsule: JUMPER




pozdrowienia od genia
elo!

Bake Rollsy kurwo!

11.02.2011 :: 11:33 hejt harder (6)

Przez ten tydzień zjadłem: hamburgera z bekonem, tortille z zielonym serem, tortille z szynką konserwową i ananasem, makaron chiński z kurczakiem (3 razy!), Filet w KFC (najbardziej niedoceniana kanapka ever), Kinder Pingui. Teraz opierdalam Bake Rollsy, w domu zapiekankę z mięsem mielonym i szpinakiem, a w niedzielę mam imieniny babci to chuj jeden wszechmogący, jedyny prawdziwy wie co tam się będzie działo. Dobrze, że będę w tym tygodniu 4 razy na siłowni.
Że chujowy wstęp? Nie robię nic poza jedzeniem i chodzeniem na siłownię. Pewnie dlatego.



przypomniało mi się to cudo ostatnio. "only thing better than pussy? - that's some new pussy" Podpisuję się obiema rękami i trójką nóg.



ma potencjał, ale potem się robi lekkie. Jak mucha. Mu-chaaaaa.



fajnie, że zamieścili tekst, bo jest strasznie skomplikowany. popowe, stare, ale może być. Chociaż chyba oglądam za dużo Jersey Shore. To obok jedzenia i siłowni mam 3 rzeczy, które robię. Jestem takim kłamcą. Ale kobiety kochają łajdaków.



FIFA 99 była bardzo spoko, można było robić fryzury na pazia i bardzo mi się to podobało, bo kiedy strzelałem bramkę na 2:0 mogłem krzyczeć "pazie mówią na razie." Mogłem, ale nie krzyczałem. Nie będę krzyczał do komputera jak jakiś debil.

Biały chłopak, czarna dupa

12.02.2011 :: 11:58 hejt harder (7)

Nie będę się silił na nic mądrego (SZOK?!), bo właśnie siedzę zawinięty w kołdrę w domu rodziców, czekam aż wyjdą do kościoła, żeby mi nie pierdolili żebym też poszedł, mimo moich konsekwentnych odmów od wielu wielu lat. Jest jednak coś w tym, że kiedy robi się rodzicom przykrość, w człowieku coś pęka. Dlatego lepiej żeby mama myślała, że śpię, niż że właśnie kiedy ona modli się o moje zbawienie, gram w NBA2k11.

Aesop Rock - None Shall Pass
Dr. Octagon - Trees
Tone Loc - Wild Thing
Necro - Thugcore Cowboy
U-God, Buddah Bless, Masta Killa, Solomon Childs - King Toast Queen
Mac Miller - Nikes On My Feet
J-Zone - Can I Get A Sip?
Dj Quik - It's Your Fantasy
Slow Suicide Stimulus - Bi-Polar Hi-Rollers
Sage Francis - Who Farted? (Na bicie The Knife, cieszysz się Kamil?)
N.W.A.- 100 Miles and Runnin'
Cage - Pussy, Money and War


http://www.sendspace.com/file/sxzl5q

Możecie napisać co się podoba. Nie piszcie co się nie podoba, bo nie chce mi się aż tylu komentarzy czytać. Ewentualnie kanapka z komplementów (ładne-brzydkie-ładne), bo kanapki są spoko.

13.02.2011 :: 23:37 hejt harder (6)

tu ania! zdążyłam przed północą! cały tydzień - cały skład - udało się :) chłopaki wrzucaja piekne piosenki, a ja zrobie krótki powrót do korzeni na zakończenie tego miłego tygodnia







i na koniec najlepsze!!!


UDANEGO TYGODNIA!!!! YO YO YO YO

NIE ZAPOMNIJCIE O WALENTYNKACH! CHŁOPAKI - KOCHAJCIE SWOJE KOBIETY!

16.02.2011 :: 15:53 hejt harder (4)

witać!
mamy środę, 16 lutego, 47 dzień roku, wszystkim Danutom i Danielom wszystkiego najlepszego z okazji imienin :*
do piątku daleko, a jakoś przetrwać trzeba! więc:







:*

Photobucket


yo biijacz

17.02.2011 :: 17:31 hejt harder (2)

siemano psy

to robimy posta
a jest z czego
bo mam takie kozakczek.pl kawalki
ze chyba zdetronizuje tym pudelka :O
jak chuj!

w skrocie:
elektro,dnb z rapem, grime i takim troche reggae
dzis bedzie grane
i tym razem wyjatkowo
 przyslowie
kto slucha rege ten rucha kolege
sie nie sprawdzi

na pierwszy ogien pojdzie 
najlepsze elektro bo ze szwecji
lubie bardzo pana adama 
bo zrobil juz wczesniej zajebista piosenke
my cool
lubilem ja bardzo i jak jej nie sluchaliscie
to zjebaliscie
ladnie przeproscie i koniecznie posluchajcie
a zeby was przekonac
mam jego nowy zajebisty singiel
z nowym zajebistym teledyskiem

[o! Ania dzwoni <(")]

no to o czym ja mowilem
aa
no to macie

Adam Tensta - Like A Punk




dalej 
macie takie troche rege
zajaweczka
troche wychillujcie 
bo najlepsze i tak zostawilem na koniec hyhy
<zaciera graby>

Shy FX - Raver (feat. Kano, Donaeo & Roses Gabor)





no dobra
a teraz wszystkie cipy wylaczaja tego bloga
a reszta podglasza sobie glosniki na maxa 
i robi sobie gig na kwadracie!!!
grime w dubstepie 
smakuje lepiej niz kradzione czipsy w sklepie!!!!

Chase & Status - 'Hypest Hype' Feat. Tempa T



chcialem tylko jeszcze spokojnie dodac
ze cala nowa plyta chase and status 
pod zajebistym tytulem
no more idols
z ktorej jest ten kawalek
ROZPIERDALA!!!!!!!!!!!

papa ;*

22.02.2011 :: 17:05 hejt harder (1)

Dzien dobry wszystkim, w załaczeniu kilka piosenek
nr 1 to Cut Copy, (kolejny zespól, który zaszczyci obecnością na openerze w Gdyni!
w piątek będą, 1 lipca,
M.I.A też bedzie,
no i Caribou! :-p



nr kolejny to wspólny kawałek formacji Magnetic Man i Dzona Legendy,
bylam ciekawa co z tego wyjdzie, bo Dzon to jest ogolnie pianista i obraca się tak raczej w soulu i r&b, a tu takie połączenie :) co wyszło sami sprawdźcie:



a na koniec to Zoot Woman, bardzo fajny zespół elektroniczny z UK :)



Photobucket

yo :*

FASTER HARDER SCOOTER

23.02.2011 :: 00:36 hejt harder (2)

NIE ZA DOBRZE WAM TU BEZE MNIE WY MAŁE KOZIE CYCUSZKI?

Jako, że WANDA I BANDA zasypała notkami i nową porcją muzyki innej niż DNB muszę podnieść rewolucję i zaprowadzić tu porządek za pomocą pałki i 140 bpm. Rewolucję są teraz TRENDY i JAZZY, mam nadzieje że KRÓL BUGAJ KADAFI nie będzie strzelał z kapiszonów do mnie :].

A tak poważniej to gdybym wracał z dworu i wszedł w domu do lodówki to chyba zdjąłbym kurtkę w niej, usiadł na parówkach, oparł nogi o puchę tuńczyka, włączył TV i siedział jak na Hawajach, bo byłoby ku**a lepiej niż na moim poddaszu, gdzie dziś termometr wskazał 14 stopni. Czekam aż wyrośnie mi broda, ręce stwardnieją od mrozu i siekiery, spirytus już mam. DRWAL Z SYBERII jak malowany. Brudny, brzydki i napierd***ny spirolem.Gdzie mój KOŃ i gruba żona, która poluje na wiewiórki ?

Jest cimno i zimno więc ciepłe i przyjemne bejsy wstawiam dziś. Wokalne mocno i grzejące serducha pozamarzane.

Nie mam żadnych informacji o formacji Shift Enigma. Wiem, że fragment wokalu został użyty też w jednym z oldskooli, które słyszałem. Kawałek tak przyjemny jak marzenie o byciu na afterparty ze SCOOTEREM i przybijanie mu piątek hahahah.




Drugi numer to znów Cyantific. Cyjan coraz bardziej rośnie w moich oczach niczym cycki fanów Mc Donalda. Kawałek znów zaliczyłbym baaaardzo wysoko w kategoriach zajebistości. Połamany wokal w refrenie i jak zwykle oryginalny sampel przewodni snujący się w okolicach sampli z lat 80tych. Teledysk też robi wrażenie i też jest autorstwa Cyantifica. WIN !!




Na koniec supercieplutka odsłona Ceenesa czyli panów Czejsa i Stejtusa. Zaszli tak daleko jeśli chodzi o swoją karierę i szerzenie DNB właśnie za tą niesamowitą różnorodność kawałków. Dedykuję wszystkim, którzy mają takie dobre kobiety, którym mogą puścić taki właśnie numer i dostać za to buziaka jeszcze :].


Dnb can be LOVELY ...doncha think honey? :]

IN LOVE !!!!



 P.S. Ciekawe czy Jenna G jest fajna skoro tak mocno użycza swego uroczego wokalu do numerów DNB....



J-Zone - nie taki czarny jak dupa, ale jednak murzyn

24.02.2011 :: 07:51 hejt harder (0)

Dziś będzie krótko, gdyż mój kolega z pracy postanowił zmienić zdanie i nic nie robić. Myślę, że to karma, lata lenistwa i przepisywania prac domowych w szkolnej toalecie biorą teraz odwet. Ponieważ w wypadku pracy jest on jak chorągiewka, w jego wypadku powiedzenie "robi robotę" traci zatem sens. Jakby powiedział Bogusław Linda w jednym z najbardziej niedocenionych polskich filmów: traci go kurwa bezapelacyjnie.

Tyle słowem wstępu. J-Zone to geniusz, zarówno jako producent, jak i raper braki warsztatowe nadrabiający wesołymi obserwacjami na temat związków damsko-męskich. Także po kolei: skit o masturbacji, piosenka o dziewczynach co się nie chcą ruchać (a jak mówi stare polskie przysłowie: dziewczyny co się ruchajo > dziewczyny co się nie ruchajo), piosenka o seksie bez prezerwatyw oraz fenomenalny utwór o leniwych pannach, które chcą być traktowane jak księżniczki, lecz mają w sobie więcej lubrykantów niż błękitnej krwi, a wszystko to do skrzypiec, które przywodzą na myśl paryskie kawiarenki. Nie wiem skąd od brał te sample, ale akurat on robił robotę. Tylko nie dostawał pieniędzy. Mój kolega dostaje i nie robi. Życie jest niesprawiedliwe.









Pozostaję z wesołym pozdrowieniem.

SKAD TY SIĘ W OGÓLE K**WA WZIĘŁAŚ, Z DYSKOTEKI?

01.03.2011 :: 13:12 hejt harder (2)

Takich tekstów nie można mówić do wiejskiej, drącej na ciebie mordę dziołchy przy jej wiejskim chłopaku. OTRZYMUJESZ ZA TAKIE WYNURZENIE SZYBKIEGO KLEMENSA. Przekonał się o tym mój szanowny przyjaciel kiedy to nie chciał zamknąć okna na pierwszym piętrze akademika za co opierdalała go jakaś tępa pinda(wybaczcie kobiety, ale też byście ją tak nazwały). Samo życie. Niestety ja też wyłapałem przy okazji, ale chwała Bogu twarz się ostała cała.

Dziś jest piękny dzień od rana. Spałem do 11. Spałbym dłużej gdyby nie sen o tym, że poszedłem się pomodlić do kościoła. Kościół był pusty, gadam grzecznie z moim ziomem Bogiem, a tu nagle widzę w oknie, że podjeżdża LIBIJSKA BOJÓWKA KADAFIEGO Z KAŁACHAMI I BAZOOKAMI(tak, moja podświadomość to naprawdę cinżki wykręt). Wiedziałem, że fajnie nie będzie ale wymyśliłem, że jak się położę na podłodze to może mnie nie zastrzelą. Niestety libijczyk w chuście miał lepszy plan. STRZELIĆ MI W GŁOWĘ Z BLISKIEJ ODLEGŁOŚCI. Uznałem, że i tak umrę i uwaga, złapałem za karabin i niczym Steven Seagal udało mi się go obrócić tak, że seryjka z kałacha rozchlastała złemu libijczykowi łeb na ścianie. Potem się obudziłem. DREAM WIN !!! FUCK YEAH !

Ponieważ zgładziłem libijskie ścierwo i jestem z rewolucją za pan brat to puszczę trochę wesołej muzyki. Niestety libijski dubstepów z odgłosami wojny nie mam:(

Za to powracają Panowie z INDIVISION. Tym razem dubstep. Nie byliby jednak sobą gdyby nie zrobili czegoś ekstra. DUBSTEP i INDIVISION? BRZMI JAK HOT DOG Z POSYPKĄ Z GÓWNA, LECZ JAK SIE OKAZUJE JEST JAK WUZETKA Z BITĄ ŚMIETANĄ. W klasycznym dubstepowym tempie, świetny wokal damski,  WIERTARKA FREE PRODUCT. Jeśli kogoś zachęcić do dubów, to czymś takim.  Jeszcze jedno - KONIECZNIE SŁUCHAJCIE W 720p.



Drugi numer tylko do słuchania na dobrym nagłośnieniu albo z zamkniętymi oczami w domu samemu. To bardzo delikatny remix  pięknego numeru otwierającego jedno z najlepszych anime wszechczasów "Ghost in The Shell". Kto nie widział, ten może powiedzieć, że nie widział Gwiezdnych Wojen tylko, że w anime:]. Ania dała ostatnio Wamdue Project " King of my castle" , do którego teledysk jest właśnie z Ghost in The Shell. Okraszony głębokim, wolnym jak Kalisz na boisku bejsem monumentalny kawałek. Kawał dobrej muzyki. Oczywiście tutaj 720p się należy jak wpi**dol Kadafiemu.



Dwa numery były klimatyczne i trzeba było się wczuwać jak w negocjacje o Wiedeń w Monopoly.  Teraz jednak będzie wesoło jak dresom na Sunrise w Kołobrzegu.

Nu:Tone (koniecznie muszę zbadać jego płytę, bo same cuda z niej wychodzą ) jak widzę specjalizuje się w kawałkach opierających się na schemacie BEJSLALALALA BEJSLALALALA.
I co ? I JA TO BIERE !!!! Świetnie brzmią te numery musicie przyznać. Sekcje wokalne, które nie wchodzą jako sampel, lecz są motorem całego numeru okraszonego bambambam pspspsps czyli szybką ścieżynką basową prowadzącą do szczęścia w uszach. Mówiłem już coś o 720 p :] ?



Zbliża się London Elektricity. Jadziem. Oto jedno z jego najlepszych dzieł w remiksie Lodzika (tak pieszczotliwie nazywam tego typa).Osobiście wolę oryginał, ale niewątpliwie remix ma pierd**nięcie. Obadajcie




Muzofiljaków zapraszam na LONDON ELEKTRICITY do Wawy 18 marca. Pan jest założycielem Hospital Records i naprawde wie co jest cięte. Grać też UMI JAK JA PINDOLE. Ja tam się wybieram. JEŚLI WAS TAM NIE BĘDZIE TO .....sami zobaczcie







yo

01.03.2011 :: 16:39 hejt harder (0)

yo


wlasnie se slucham tego remiksu lodzika niggor
i az mnie zmotywowal 
do tego zeby cos tu dobrego zrobic

jakos tak ostatnio cos nawet mi sie sporo rapu slucha
to wam dam a co
i to nawet bedzie taki rap jak rap
a nie jak elektro rap
no jeden kawalek bedzie w remiksie the qemists
ale to ostatni 

wczoraj np. sie zajaralem polskim hip hopem
kiedys tam z 10 lat temu sluchalem sobie tych sokolow i ponow
i ogolnie mam sentyment do zipow

a kawalek
bardzo rozjebany, zyciowy i pozytwny
i w zasadzie nie musze tego robic
co zaraz zrobie
ale to zrobie
bo teraz napisze cos
co was przekona do tego zeby go posluchac

UWAGA!!!

WERBLE kurwa!!

goscinnie wystepuje w nim ...

MISIEK KOTERSKI!!!

Sokol feat. Pono & Misiek Koterski - Janek Pozycz

 


spoko buja nie? :D

to teraz tez taki kawalek co buja
tylko mi sie wydaje, ze jeszcze lepszy
i z zagranicy
ale to nie dlatego lepszy, ze z zagranicy
i nie dlatego ze za granico jest diabel
i nawet nie z ameryki 
tylko tak mi sie wydaje ze lepszy
nawet chuj z tym ze deska jest w teledysku
nie lubie deski ;/

Looptroop Rockers - Professional Dreamers



te kawalki co dzis daje to slucham ich na ripicie po kilka razy
zajebiscie lubie :]
szkoda ze juciub nie ma ripita 
bo mi sie nie chce sciagac
leniwy kurwa jestem

no nic
ten kawalek ostatni
co teraz dam
rowniez leci na ripit
ale w oryginale
bo w tym remiksie to mnie meczy
po paru odsluchaniach
ale jak potrzebuje pierdolniecia 
to siedzi w chuj
jak nie chcecie sie wyrwac z tego zajebistego letargu
w jakim wlasnie sie znalezliscie po odsluchanu tej ostatniej piosenki
to wlaczcie sobie po prostu oryginal
ja nie moge go tu dac
bo to muniek go mial w swojej super skladance
to nie bede po nim kopiowal
nie jestem przeciez jakas ciota czy cos

ROOOZZZIPIEERDDDOOLLLLLLLLLL!!!! :D

Dr. Octagon - Trees (The Qemists Remix)




to pozdro szejset
eloooo!!!!

archiwum

2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010

kategorie

skladaki i sety(6)
bugaj(34)
niggor(94)
muniek(13)
Anja(17)
Dj Mystic(2)

linki

najlepszy blog na ziemi
Juciub DO MP3
juciubstars
radio czworka!
jatamsienieznam
oja
aaaghr
matusz muzik
damagecult
emi
I but wawa
bugajewo
<- cofasz sie
© 2003-2007 copyright ownlog.com
Web counter