Witam wszystkich (pewnie całe 3 osoby) po dłuższej przerwie spowodowanej faktem, iż moja nokia e52 powoli odchodziła na raka klawiszy. Walczyłem o nią klejem i taśmą, ale niestety. Odeszła - pochowałem ją godnie z paprochami w śmietniku zabrawszy jej serce czyli baterię (którą już zdążyłem zgubić). To telefonowe intro jest niezbędne, gdyż ja bez telefonu to ja bez muzyki, a najlepszym odtwarzaczem mp3 jest właśnie Nokia e52. Jej bateria umiera tak długo jak żołnierz w Wietnamie na rękach kolegi  na amerykańskich filmach ( i zawsze ma jakieś pierdoły do powiedzenia sortu "powiedz Johnowi, że zawsze kochałem jego tyłek" a nie "ŁOJAPIERDOLEEE UMIERAAAM ALE CHUJOWO BOŻE NIE CHCE UMIERAĆ OJAPIERDOLE JAK BOLI "). Nowa e52 już przybyła ( product placement na pełnej - rzesza trzech czytelników pobiegnie po Nokie szybciutko po tym jak taki trendsetter jak ja to mówi. Będzie w całej notce reklama Nokii heheh ). Drugim powodem jest praca w przychodni. Niestety ciężko jest pogodzić miłość do JEB**EGO TEKNO i uchodzić przy tym za porządnego terapeutę. Badam wasze dziecko a z słuchawek obok JADZIE DUBSTEP - co byście sobie pomyśleli ? Jest nowa muzyka w każdym razie. 

Pierwszą cholernie ważną sprawą jest nowa płyta Johna B "Lightspeed". Lubie Johna. Maluje paznokcie na czarno i ma fryzurę jakby podłączyć owczarka staroangielskiego pod 220V. Jednym słowem połączenie taniej k**wy z dworca z nażelowanym Einsteinem. Normalnie uznałbym takiego typa za ciężkiego frajera za ten image. Nie mogę jednak, gdyż John jest wielki muzycznie. Miesza electro techno i dnb w sposób genialny i jest twórcą ELECTROSTEPU. Zagrał również bardzo fajny set na LiR i urzeka mnie tym, iż otwarcie przyznaje się na swoich medialnych kanałach do CHLANIA. Przykład - słucham podcastu Johna z festiwalu w Austrii (polecam swoją drogą podcasty Johna B). John mówi " no festiwal ekstra ekstra, ale wiecie od połowy setu sorry za te pierdy, które gadam do mikrofonu, bo AUSTRIACY PODALI MI TAKIE PYSZNE WINKO i byłem trochę na bombie". Mistrz. Najlepiej ujmuję Johna komentarz pod jego numerem
 "2012 and i'm still listeing to this fag! one of the ebst tunes ever created!! john is fucking A! " :D

Numer , który dam jest z albumu. Ostrzegam. WIXA LEVEL DISTURBINGLY HIGH ! Połączenie dnb i trance'u okraszone kobiecym wokalem. Mnie miażdży zawsze John ze swoimi eksperymentami gatunkowymi. Ten ordynarny kwaśny transowy sampel - miodzik w me wiksiarskie uszy !


Jeszcze jeden od Johna. To teaser numeru otwierającego album. Jeden z moich 2 ulubionych. Uważam go za absolutnie świetne połączenie electro i dnb.


Dumałem ostatnio nad liquid dnb i nawet wrzuciłem pare setów na NOKIĘ E52 WYJEBISTY TELEFON EKSTRA TURBO KOMÓRĘ (Nokia płaci Nokia wymaga). Niestety nie lubię takich setów czystych gatunkowo, bo są po prostu nudne. Do poduszki, nauki, gotowania, srania i prasowania - owszem mogę posłuchać. Do życia jednak potrzebuję dnb z wykopem. Cieszy mnie, że są twórcy kompletnie nieznani siedzący sobie w swoich norach i robiący klasycznie ujęte vocal dnb. 182 plays - praktycznie nieznany a jaki zajebisty. Za to lubię internet. NIESPODZIANKI TAK ZAJEBISTE JAK NOKIA e52 hahahahah.


DnB nie byłoby tą samą muzyką gdyby nie remixy. Znalazłem taki remix z męskim wokalem zdartym jak kolana ministrantów na zakrystii. Bardzo fajnie sobie żegluje właśnie na grubych wiatrach bassu.


Dziś jest muzycznie krejzi jak w monopolowym po 23 więc nie może zabraknąć mrocznej jak lochy Radia Maryja strony bejsu. Zazwyczaj z pomocą w notkach przychodzi dubstep, ale tyle tego gówna teraz, że mi się przejadło.
Autora piosenki remixowanej przedstawiać nie trzeba. Remix zrobił TYP I TYPIARA Z LWOWA, że tak powiem ulicznie. Wschód Europy jeśli chodzi o dnb miał się zawsze świetnie i tym mrocznym remixem potwierdza to ta ciekawa para. Zbadam ich inne produkcje. 

Nie wiem co się dzieje z twórcami, których wielbię. Ostatni numer Logisticsa "We are one" to żart niesmaczny jak otyłość Ryszarda Kalisza. Dlatego nawet go nie zamieszczę.
O płytę High Contrasta naprawdę się boję, że będzie kupą brzydką jak po McDonaldzie. Mistabishi, którego płytę kocham poszedł też w jakąś dziką stronę. Nie wiem nawet co to za gatunek. Dam jednak ten numer, gdyż wraz z teledyskiem robi mocne wrażenie. Mistabishi zajrzał do słoiczka z ciasteczkami, gdzie niedobrzy współlokatorzy dorzucili kwasa i Mistabishi popłynął na grzybowym dywanie wgłąb kwiatowej planety. I oto efekt. Ciekawy...(co gorsza im dłużej się go słucha tym bardziej wchodzi)


Z genialnych niezapomnianych doświadczeń ostatnich tygodni muszę powiedzieć, że byłem na filmie Chemical Brothers "Don't Think". Przeszedł moja najśmielsze oczekiwania pod względem ilości wypasu. Dnb dubstep electro wszyscy Ci artyści mogą lizać stopy Chemicalom. Kunszt wykonania, muzyka i oprawa sprawiła, że na siedząco tańczyłem jak oszalały przez cały seans. A to jest numer tytułowy czyli Don't Think. Masterpiece...jeśli ktoś chce sprawić abym umarł ze szczęścia poproszę o Blue Ray "Don't Think"


I taki żarcik na koniec



Name:

Komentarze:

28.02.2012, 03:39 :: 83.24.1.196
Sarigue
Masz więcej czytelników niż Ci się zdaje :) Pozdro!

19.02.2012, 15:53 :: 83.28.63.19
jerry
nooo kurwa. Nie wiem co mnie pchało, żeby tu jeszcze zaglądać, ale zajrzałem i ŁO. Nokia nowa, to mam nadzieję na więcej notek. W kwestii muzyki przenośnej jednak nic nie bije Soniaczy - mam i polecam nwz-a845.